Aby katecheza była mądra, przyjemna i skuteczna

Relacja z sympozjum katechetycznego w Zespole Szkól Technicznych w Rybniku w dniu 30 września 2008 roku.

 

Jak katechizować? Jak głosić dzisiaj orędzie ewangelii dzieciom i młodzieży aby czynić to mądrze, przyjemnie i skutecznie? Jakim być katechetą?

Te i wiele innych pytań to pytania które stawia sobie niejeden katecheta. Pytania ciągle aktualne, bo i katecheza potrzebuje coraz to nowszego i mocniejszego impulsu do działania, coraz to większej mądrości ze strony prowadzących i coraz to nowszych sposób docierania do młodego pokolenia. Te zagadnienia stały się przedmiotem kolejnego już sympozjum katechetycznego w Zespole Szkół Technicznych. Pierwsze odbyło się w roku ubiegłym w temacie W drodze do skutecznej katechezy. Zainteresowanie sympozjum ze strony katechetów pokazało, że jest potrzeba organizowania takich spotkań, że autentycznie katecheci nieustannie szukają możliwości pogłębiania swojego warsztatu pracy. W tym roku podobnie. Sympozjum zorganizowane zostało przez rejon katechetyczny Rybnik w osobie ks. Marka Bernackiego społecznego doradcy metodycznego religii oraz przez Zespół Szkół Technicznych w Rybniku w osobie Pani Dyrektor mgr inż. Grażyny Kohut w dniu 30 września. Zgromadziło około 80 katechetów z Rybnika, Żor, Wodzisławia i wielu ościennych miejscowości.

Celem sympozjum było ukazani z jednej strony tego co już mamy – fundament katechezy w postaci programów nauczania, materiałów źródłowych. To zagadnienie przybliżył zebranym ks. dr Marceli Cogiel dyrektor wydziału katechetycznego Kurii Metropolitalnej w Katowicach. Bardzo wyraźnie zaznaczył, że podstawowym celem katechezy jest głoszenie orędzia zbawczego a tym samym podprowadzanie uczniów do Chrystusa. Katecheta swoją postawą, przekazywanym słowem staje się świadkiem dla ucznia. Motyw katechezy przyjemnej przybliżyła zebranym Pani Mariola Juraszek – Morawska wizytator Kuratorium Oświaty Delegatury Rybnickiej. Uczyniła to w sposób niezwykle ciekawy, bo mówiła o tym, kiedy katecheza jest nieprzyjemna, czyli tym samym wskazała na istotne elementy, które czynią katechezę przyjemną. Wspaniały kontakt pani wizytator ze słuchaczami, mocne osadzenie tematu w realiach życia sprawiło, że przedłożenia słuchało się z wielkim zainteresowaniem. Wystąpienie pani Juraszek – Morawskiej było też swoistym rachunkiem sumienia dla katechetów, jak najbardziej wskazanym, tym bardziej, że dokonywała tego osoba nie związana z katechezą a więc rzec można bezstronna. Równie ciekawe wystąpienie-choć nieco w innym tonie- miała pani mgr Ewa Marcol, nauczycielka w Ośrodku Szkolno - Wychowawczym w Rybniku, a także katechetka w Zespole Szkół Ekonomiczno - Usługowych. Mówiła w formie świadectwa o swojej pracy. Liczne przykłady, na które wskazała, pokazały, co znaczy katecheza przyjemna, albo inaczej jakie warunki należy spełnić, by każda lekcja, w tym również katecheza, stała się przyjemna. Na uwagę zasługuje szczególnie jedno zdanie, które - myślę że bez wątpienia może być esencją tego wystąpienia. „Te dzieci, ta młodzież, które nam najbardziej krzyczą, najbardziej przeklinają, najbardziej wołają o pomoc”.

Ostatnim prelegentem była pani dr Danuta Wróbel, doradca metodyczny nauki religii. Pani Danuta, wykorzystując prezentację multimedialną zatytułowaną Jak mówić do klienta który nie chce słuchać, przeniosła ją na grunt katechezy. Albowiem skuteczność katechezy będzie min. wtedy, gdy uczeń będzie słuchał, a tym samym przyswajał treści mu proponowane i wcielał je w życie.

Druga część sympozjum to warsztaty dla mniejszego już grona katechetów. Tematem warsztatów były metody aktywizujące. Temat ten był odpowiedzią na zapotrzebowanie, jakie zgłaszali wcześniej katecheci, gdy chodzi o warsztatowe formy doskonalenie swojej pracy. Jednocześnie metody aktywizujące są tym elementem w przekazie treści, który sprawia, że treść katechezy jest bardziej zrozumiała, łatwiej przyswajalna i przyjemniejsza. Metoda zawsze ma charakter poglądowy, a to czyni rzecz niewątpliwie bardziej interesującą.

Myślę, że sympozjum katechetyczne w Zespole Szkół Technicznych w Rybniku pokazało, że jest sens organizowania takich spotkań, a co najważniejsze jest wielka tego potrzeba. Aby poznawać, aby konfrontować aby ciągle się uczyć. Na pewno sympozjum nie dało do końca jednoznacznej odpowiedzi na pytanie co robić aby katecheza była mądra, przyjemna i skuteczna. Pewne jest jednak, że wskazało drogę do odnajdywania odpowiedzi na powyższe pytanie. Pewne jest również, że wskazało obszary, w które należy najbardziej się zaangażować aby odnaleźć owoce swojej pracy. Pewne jest również i to, że sympozjum podało konkretne rozwiązania co do skuteczności katechezy     i co najważniejsze - pobudziło do refleksji, z której niech rodzą się nowe pomysły i działania.

 

Opracował: ks. Marek Bernacki

 

Zdjęcie 1

Zdjęcie 2

Zdjęcie 3